wlascwieszklaRozmowa z dr. n.med. Edwardem Wylęgałą, ordynatorem oddziału okulistycznego Okręgowego Szpitala Kolejowego w Katowicach.
Rozmawia: Mariola Marklowska

Kiedy mówimy o krótkowzroczności?
– Krótkowzroczność jest stanem, w którym układ optyczny oka jest zbyt silny i obrazy powstają przed siatkówką. Jeśli porównalibyśmy gałkę oczną do kina, w którym znajduje się projektor i ekran, to układ optyczny, nazywany przez nas projektorem jest tak nastawiony, że widziany przez nas obraz powstaje przed ekranem, czyli siatkówką.
Krótkowzroczność może być refrakcyjna, kiedy soczewka lub rogówka mają taką siłę łamiącą, że obraz powstaje przed siatkówką, lub osiowa, gdy długość gałki ocznej jest zbyt duża do normalnej siły łamiącej układu optycznego.

Na czym polega nadwzroczność?
– W tej sytuacji układ optyczny jest zbyt słaby i obraz nie ma szansy zogniskować się na siatkówce. Powstaje poza gałką oczną w tzw ognisku pozornym.

Jest rozmyty?
– Tak, bo nie jest możliwy do zogniskowania.

Wśród wad refrakcyjnych wymienia się również astygmatyzm. Co to jest?
– Astygmatyzm, inaczej niezborność, to sytuacja, w której obrazem koła na ‘ekranie’ nie jest koło, ale elipsa. Wynika to z tego, że niezborne, różne są dwa prostopadłe promienie krzywizny układu optycznego z rogówki lub soczewki. Zdarza się również, że z niezbornością idzie w parze krótkowzroczność lub nadwzroczność.

Dwie dioptrie to duża wada wzroku u krótkowidza?
– Przyjęto podział na krótkowzroczność małego, średniego i dużego stopnia. O małym mówimy, gdy sięga 2 dioptrii, między 4 a 8 dioptrii mamy do czynienia ze średnim stopniem, a powyżej 8 dioptrii z dużym. Dla okulisty najważniejsza jest jednak informacja, czy na siatkówce pacjenta zaobserwowano jakieś zmiany. Może się zdarzyć, że długość gałki ocznej zamiast 23 mm, bo taka jest norma, ma 27 mm. W takiej sytuacji siła łamiąca takiego układu optycznego jest zbyt duża. Na każdy mm ponad normę przypadają 3 dioptrie. Przy 27 mm, a więc 3 m ponad normę, przypada minus 12 dioptrii. Jeśli gałka oczna jest zbyt duża, siatkówka, twardówka, lub cała ściana gałki mogą ulegać ścieńczeniu. Dochodzi do rozrzedzeń w siatkówce, w efekcie czego może dojść również do zmian zwyrodnieniowych siatkówki. Mimo, że maksymalnie skorygujemy niedobór widzenia u pacjenta, może nie widzieć w 100 proc. Powodem są zmiany na dnie oka. W takiej sytuacji mówimy o krótkowzroczności zwyrodniejącej. Na świecie nie znaleziono jeszcze skutecznego sposobu jej leczenia. W Polsce przez jakis czas zalecano kuracje witaminowo-bodźcowe. Nie mają one jednak naukowego uzasadnienia w światowej literaturze.

W jaki sposób koryguje się krótkowzroczność i nadwzroczność?
– Każdą wadę refrakcji koryguje się za pomocą okularów, szkieł kontaktowych i chirurgii. W krótkowzroczności stosuje się metodę Fiodorowa, polegającą na operacyjnym spłaszczeniu rogówki, którą nacina się promieniście. Wyparła ją jednak nowoczesna metoda chirurgii refrakcyjnej przy użyciu lasera. U dzieci powszechnie stosuje się korekcję okularową, ze względu na to, że proces wzrostu gałki ocznej nie został jeszcze zakończony. W uzasadnionych przypadkach można zastosować szkła kontaktowe. W przpadku nadwzroczności również zaleca się noszenie okularów lub szkieł kontaktowych. Dorosłych pacjentów można poddać zabiegowi laserowemu, lub zabiegowi wszczepienia soczewki.

Najnowsze wyniki badań dowodzą, że powszechnie stosowana metoda niepełnej korekcji wady wzroku u krótkowidzów może pogarszać ich wzrok, a nawet zwiększać ryzyko ślepoty. Co pan na to?
– Kiedy kilkanaście lat temu zaczynałem specjalizacje z okulistyki, moi nauczyciele- zgodnie z obowiązującymi wówczas trendami światowymi- zalecali, by nie wyrównywać korekcji minusowej do 100 proc. Radzili, by zastosować taką korekcję, aby pacjent uzyskał 50-proc. widzenia, czyli potrafił odczytać z tablicy 5 rzędów od góry. W ostatnim czasie tendencja się zmieniła. Zaleca się stosowanie pełnej korekcji, w wyniku której pacjent może przeczytać w okularach wszystkie rzędy na tablicy.

Skąd taka zmiana?
– W wyniku najnowszych badań powstała hipoteza, zgodnie z którą oko nieskorygowane posiada bodziec do wzrostu. Jest nim słabsza wada refrakcji. Jeśli ma tylko 50 procentowe widzenie, czegoś mu brakuje i próbuje kompensować ten niedobór refrakcji poprzez dalszy wzrost. Zaleca się więc 100 procentową korekcję po to, by oko pozbawić tego bodźca. Osobiście stosują ją od ponad 2 lat.

źródło: artykuł pochodzi z Dziennika Zachodniego nr 296 z dnia 20 grudnia 2002r.

Zespół OPTO.blog

Warto przeczytać: